Tort z Nowego Yorku - Marvel's Spider Man


Pamiętasz jak mówiłem, że poświęcę oddzielny post niezwykle ważnemu aspektowi Marvel's Spider Man? Mógłbym potrzymać Cię dłużej w niepewności, ale obawiam się, że tytuł wpisu rozwiewa wszelkie wątpliwości. Myślisz, że Peter Parker jest głównym bohaterem najnowszej gry ze stajni Insomniac Games? Pozwól, że pokażę ci jak bardzo się mylisz...



"Witaj Nowy Yorku"

Pierwszą styczność z najlepszym aspektem nowego superbohaterskiego exclusiva Playstation mamy już na samym początku gry. Insomniac Games nie bawi się w nudną narrację, ani opowiadanie historii, którą każdy zna już na pamięć. Gracz od razu zostaje wrzucony w wir akcji i w rytmach rockowej muzyki ma możliwość zakosztowania najlepszego kawałka tortu przygotowanego przez twórców MSM. Póki co jest to jedynie mały kęs, który jednak pobudza kubki smakowe tak bardzo, że te zaczynają błagać o więcej... Pierwszy kontakt z Nowym Yorkiem po prostu powoduje te przyjemne ciary, które wszyscy doskonale znamy. Zachwyt - tak określiłbym uczucie, które towarzyszyło mi w pierwszych minutach rozgrywki. 

Witam w mojej kuchni

Skoro już porównałem Nowy York z gry do kawałka tortu, to skorzystam z tej koncepcji, aby wyjaśnić wam całą magię drzemiącą w omawianych przeze mnie pikselach. Podzielimy sobie nasz kawałek tortu na warstwy. Słabo znam się na wypiekach, ale załóżmy, że jest to ciasto z kremem w środku. Powiedzmy, że to krem nugatowy, bo to pierwsze co mi przychodzi na myśl. Dalej mamy warstwę śmietanową, a wszystko zamknięte jest w czekoladowej polewie. Cukiernicy oceniajcie, czy przedstawiona przeze mnie wizja ma rację bytu. My zaś, przejdziemy do degustacji.

Rozdział 1

Czekolada
Umówiliśmy się, że warstwa czekoladowa jest tą zewnętrzną, czyli tym co widzimy na pierwszy rzut oka. Słodką polewą naszego tortu będzie obraz pięknego, tętniącego życiem miasta. Zatłoczone ulice NY wyglądają z perspektywy człowieka pająka zdumiewająco. Z wysokości dachów możemy dostrzec stada maleńkich mrówek podążających miejskimi korytarzami. Wystarczy tylko jeden odpowiedni sus na pajęczynie, aby znaleźć się tuż nad ich głowami oraz usłyszeć reakcje przechodniów na to, że jakiś wariat prawie wpadł w nich na przysłowiowej "pełnej kurwie". O dziwo z reguły są one pozytywne. Wrażenie robią także "szklane domy", w których odbija się obraz miasta zwanego także Wielkim Jabłkiem . Niestety okazuje się, że nie jest to rzeczywiste odbicie lustrzane, a różne grafiki nałożone na szyby drapaczów chmur, które są podmieniane w odpowiednich momentach. Gdy Spider Man przeskakuje między budynkami taki zabieg sprawia wrażenie realistycznego, oraz z całą pewnością nie kosztuje dużo mocy obliczeniowej. Kreatywne. 
Wszelkie dźwięki dobiegające do naszych uszu to perfekcyjne oddanie pliku zatloczone_miasto.mp3. Szum przechodniów, klaksony niecierpliwych kierowców, syreny wozów policyjnych, trzepot skrzydeł przefruwających obok ptaków i tak dalej. Wystarczy zamknąć oczy i wsłuchać się w to wszystko, a wizja metropolii sama pojawi nam się przed oczami.

Rozdział 2

Śmietana
Skoro udało nam się zakosztować polewy, to pora przejść do drugiej warstwy naszego wypieku. Śmietana, to wszystko to, co gracz zaczyna dostrzegać podczas niczym nieograniczonej eksploracji mapy. Podczas tak zwanego Free Roamingu najbardziej w oczy rzucają się różnorodne graffiti porozmieszczane na ścianach budynków w całym mieście. Czasem warto przerwać szaleńcze gonitwy po dachach tylko po to, aby popodziwiać sztukę uliczną. Malunki są kolorowe, kreatywne i często służą twórcom gry jako forma mrugnięcia oczkiem do fanów komiksów. Dodatkowo urozmaicają miasto sprawiając, że każda lokacja jest w pewnym sensie oryginalna. Nie doświadczymy tutaj chamskiego kopiuj, wklej. Taka forma zwiedzania Nowego Yorku jest aktywnością na tyle ciekawą, że ciągle zdarza mi się polatać po mieście w poszukiwaniu nowych graffiti mimo tego, że już dawno ukończyłem grę w 100% i teoretycznie nie mam w niej nic więcej do roboty. Jak to nie? Jest i to masa!
Myślicie, że sztuka uliczna to jedyny powód na poznawanie tajemnic NY? Otóż nie! Cała mapa wypełniona jest przeróżnymi lokacjami ikonicznymi dla tego miasta. Oczywiście warto pamiętać, że gra jest osadzona w realiach komiksowych, więc obok Statuy Wolności, Times Square czy Empire State Building znajdziemy także fikcyjne budynki dobrze znane fanom komiksów. Sanctum Sanctorum, wieża Avengers, Ambasada Wakandy - brzmi znajomo? Jest tego o wiele więcej!
Warto wspomnieć także o nowojorskiej stacji radiowej prowadzącej przez tego umysłowego barana J. Jonah Jamesona - największego antyfana człowieka pająka, który w swoich audycjach odnosi się do działań podjętych przez gracza. Przyjemny dodatek, który zwiększa immersję i powoduje uśmiech na twarzy, gdyż naczelny redaktor Daily Bugle podczas swoich audycji wpada w najwyższy poziom furii zachowując się przy tym jak dziecko, któremu zabrano lizaka. Moim zdaniem jest to bardzo dobre odwzorowanie postaci.

Rozdział 3

Krem nugatowy
Przejdźmy teraz do najbardziej smakowitej części naszego tortu. Krem nugatowy w naszym ciachu to właśnie to, co gracze kochają najbardziej - pierdoły i mało znaczące szczególiki, których odkrycie przynosi największą satysfakcję z grania. Aby w pełni odkryć wszystkie walory smakowe środka nowojorskiego tortu trzeba mieć oczy i uszy dookoła głowy. Gdzie warto szukać smaczków? Tam, gdzie gracz teoretycznie spędza najmniej czasu - na poziomie ulicy. Okazuje się, że ruch uliczny jest dopracowany do tego stopnia, że samochody reagują odpowiednio na sygnalizację świetlną, a przechadzając się po ulicach możemy zerknąć na okładki gazet i ujrzeć artykuły komentujące przygody człowieka-pająka. Przechodnie po ujrzeniu "przyjaznego Spider Mana z sąsiedztwa" reagują w przeróżny sposób - jedni będą chcieli zrobić sobie z nami zdjęcie albo zbić piąteczkę, inni z niedowierzaniem rzucą jakiś przyjemny komentarz odnośnie naszej osoby, a jeszcze inni (najprawdopodobniej zwolennicy Jamesona) wyrażą dezaprobatę względem Pająka i w nieco bardziej kulturalnych słowach każą mu po prostu spierdalać.
Spacerując ulicami możemy dostrzec serce włożone w kreację miasta. Mieszkańcy Wielkiego Jabłka nie są zwykłymi zombie spacerującymi po ulicach, ale ludźmi z krwi i kości, którzy w wolnych chwilach poddają się przeróżnym aktywnościom. Ujrzymy więc przykładowo prawilnego ziomeczka, który postanowił zasiąść z głośnikiem przed swoim blokiem i pokazać całej okolicy swój wysublimowany gust muzyczny. Dostrzeżemy także starca, który spoczął przy fontannie w celu przeczytania książki, albo stado bogatych dzieciaków imprezujących na dachu jednego z drapaczy chmur w centrum. Takich sytuacji jest całe mnóstwo, a dzięki nim poziom immersji diametralnie wzrasta.

Rozdział 4

Bon Appétit
Tak oto prezentuje się wypiek przygotowany przez Insomniac Games. Mamy tutaj do czynienia z istnym kunsztem programistycznym. Kreacja takiego świata z całą pewnością wymaga ogromnego wkładu pracy, niesamowitej kreatywności i cholernie dużego czasu. Nowy York z Nowego Spider Mana to swoiste dzieło sztuki, mocno dopracowana wizja komiksowego miasta, która tylko czeka, aż gracz odkryje wszystkie jej tajemnice. To miasto to moim zdaniem najważniejszy aspekt produktu i główny bohater MSM. Nie oszukujmy się, bez tak świetnie zrealizowanego miasta najnowszy Pajączek miałby o wiele mniej do zaoferowania. Gdybym miał oceniać produkt to za samą kreację świata dostałby on dodatkowe 2 punkty! Jest to przykład tego, jak powinno się robić lokacje w grach komputerowych. Czapki z głów. Nie pozostaje mi nic innego, jak z całego serca polecić zapoznanie się z dziełem  Insomniac i życzyć równie pozytywnych doznań. 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z życia gracza #2

Z życia gracza #6

Z życia gracza #3