Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Krocząc w mroku

Obraz
Od mojego celu dzieliło mnie zaledwie kilka metrów.  Pochylony powoli przesuwałem się wzdłuż ściany, szukając ukrycia w ciemnościach. Starannie planowałem każdy krok. Stąpałem spokojnie, kontrolując każdy oddech. Wreszcie znalazłem się za Jego plecami. Chwyciłem za sztylet i płynnym ruchem ostrza zgasiłem płomień życia mojego nemezis. Ostatni raz spojrzałem mu w oczy. To był już koniec. Requiescat in pace... Bastardo. Finezja ponad wszystko Jestem tym typem gracza, który raczej stroni od wyrzutni rakiet, minigunów, wybuchów i przesadnego rozlewu krwi na ekranie monitora. Nie oznacza to, że nie potrafię bawić się dobrze grając w God of War, Grand Theft Auto, Saints Row czy Prototype, ale to właśnie skradanki skradły (hehe) moje serce. Ciche podejście do rozgrywki jest zdecydowanie moim ulubionym. Dlaczego? Powodów jest wiele i pierwszym z nich wcale nie jest to, że ninja są fajni. To jest na drugim miejscu.  Podstawowym atutem skradanek jest zapewniająca adrena...

Z monitora na półki

Obraz
Śmiało można stwierdzić, że nasze sypialnie, tudzież pokoje, w których przychodzi nam spędzać najwięcej czasu są poniekąd odzwierciedleniem naszej duszy.  Wystrój pomieszczenia, kolorystyka, a także porządek, jaki jest w nim zachowany, są w stanie wiele powiedzieć o jego właścicielu. Moim zdaniem najbardziej rzuca się to w oczy u młodzieży, która lubi dekorować swoje sypialnie zgodnie z ich zainteresowaniami. Często dominuje tam przepych - liczne plakaty na ścianach, gadżety i tym podobne pierdoły. W przypadku osób dojrzalszych wygląda to zgoła inaczej. Z reguły zachowują one w mieszkaniach minimalizm, jednakże nie oznacza to, że lokum traci przy tym  na oryginalności, a wspomniana wyżej dusza nadal pozostaje w tych miejscach zachowana. Dlaczego? Chcemy się dobrze czuć we własnym domu, dlatego też mieszkania urządzamy według swoich własnych upodobań, a na półkach eksponujemy zwykle te przedmioty, które mają dla nas większą wartość. Mogą to być na przykład ulubione książki, ...

Co robię jak nic nie robię?

Obraz
   Zimo przepadnij...Zniknąłem na moment i było to spowodowane tym, że złapałem jakieś choróbsko i przez pewien czas umierałem sobie spokojnie w domowym zaciszu. Do tego jeszcze doszła mała awaria komputera, która uniemożliwiła mi korzystanie z mojego peceta. Scenariusz dość nieciekawy, ale na szczęście udało mi się znaleźć jakieś zajęcie na czas moich męczarni. Zabrałem się za lekturę książek Olivera Bowdena z serii Assassin's Creed, aby powspominać sobie poszczególne części gry. Jest to miła odskocznia dla fanów uniwersum, jednakże nie oszukujmy się, nie są to powieści najwyższych lotów. Tak czy inaczej fajnie było odświeżyć sobie historię starszych części gry w takiej formie. Niestety ta ambitna jak na mnie aktywność okazała się nie wystarczyć i już po kilku godzinach samotnego leżenia w pokoju zacząłem mówić do siebie. W gruncie rzeczy jestem osobą raczej aspołeczną, nie lubię przebywać w zatłoczonych miejscach i wchodzić w jakiekolwiek interakcje z większością ludzi, ale...