Opowieść o Dovahkiinie

                                                                                                  




  Hej wy! Tak wy! Nie ma co o tej porze błąkać się po ciemnych zakamarkach tego miasta. Wokoło pełno złodziei i dziwnych osobistości. Miast życie ryzykować zasiądźcie ze mną przy ognisku.
Jestem Wzjipsar. Wędrowny trubadur i hulajdusza. Wiele krain odwiedziłem i wielu się nasłuchałem historii. Opowiem wam dzisiaj jedną z nich. Przytoczę wam legendę o Dovahkiinie.

  Kilkanaście wiosen temu w prowincji Skyrim w Talmorze usłyszeć można było mrożące krew w żyłach odgłosy. Plotki mówiły, że zwiastowały one ponowne nadejście smoków, jednakże nikt w to nie wierzył. "Przecież smoki dawno wyginęły" powiadano.  Twarze tych niedowiarków pobledły wraz z nadejściem wieści o ataku potężnego smoka na Helgen. Strach wnet zagnieździł się w sercach wszystkich mieszkańców Skyrim, albowiem oto nadszedł przerażający smok Alduin zwany "Pożeraczem Światów". Jął on ożywiać martwych od dawna pobratymców, którzy atakowali pobliskie wsie i miasta. Prowincja pogrążyła się w chaosie. Kiedy już wszyscy stracili nadzieje, wielcy Śiwobrodzi, mistrzowie drogi głosu wykrzyczęli słowa odmieniające bieg historii. "DO-VAH-KIIN."

  Oto nadeszło na ich wezwanie Smocze Dziecię - osoba urodzona w ciele śmiertelnika, lecz posiadająca duszę smoka. Legenda niestety nie opisuje jego imienia ani pochodzenia. Możemy jedynie stwierdzić, iż był przedstawicielem jednej z 10 ras występujących na tamtym obszarze. Siwobrodzi nauczyli Dovahkiina panować nad mową smoków, która pozwalała mu zawładnąć polem bitwy, jak i wolą samych latających gadów. Jego celem stało się jedno. Powstrzymać Pożeracza Światów przed wypełnieniem jego planu. Wpierw jednak Smocze Dziecię musiało przygotować się do starcia. Ruszyło więc w pełną ekscytujących przygód podróż po niesamowicie pięknej i różnorodnej prowincji, jaką jest Skyrim. 
  Na pierwszy rzut oka idzie zauważyć, że niektórzy z was są urodzonymi wojownikami, inni parają się magią, a jeszcze inni stronią od walki, lub podchodzą do niej skrycie. Wy decydujecie o swoich przekonaniach i zainteresowaniach. Z bohaterem naszej opowieści było tak samo. Według jednej wersji, którą słyszałem w karczmie w Wichrowym Tronie, Dovahkiin był potężnym magiem, według innych był on wojownikiem, lub niesamowicie skutecznym skrytobójcą. Wszyscy zgadzają się jednak z faktem, iż wielu przeciwników poległo z jego ręki, a w szczególności martwe padały przed nim smoki. Wtem Smocze Dziecię wysysało duszę z martwego gada, a ta zwiększała jego potęgę.
  Dni mijały, a Dovahkiin rósł w siłę. Dzięki swoim czynom coraz bardziej był znany i szanowany. Co przybył do jakiejś mieściny chętnie pomagał ludziom w potrzebie, stawał się częścią różnych stowarzyszeń i szlifował swoje umiejętności. Kiedy już całą prowincję wzdłuż i wszerz zwiedził, odwiedził setki miejsc, pokonał tysiące różnorodnych przeciwników i przeżył przygody najróżniejsze, o których każdy rozpowiadał, był gotów stawić czoła samemu Alduinowi. Czy Smoczę Dziecię pokonało Pożeracza Światów? Jakie były te jego fantastyczne przygody? Tego dowiecie się z utworu spisanego przez wędrownych trubadurów znanych pod nazwą Bethesda. Ich dzieło nosi tytuł "The Elder Scrolls V Skyrim". Tymczasem bywajcie. Ranek już nastaje, czas na mnie. Na północ zmierzam. Może spotkamy się kiedyś na szlaku.
___________________________________________________________________________________
Plusy gry
-Ogromny, rozbudowany, otwarty świat
-Oprawa graficzna
-Świetna oprawa audio
-Masa questów
-Wiele miejsc do zwiedzenia
-Rozwój postaci
-Dobry dubbing w rodzimej wersji
-Ogrom smoczych krzyków, broni i umiejętności
Minusy gry
-Mało interesujący wątek główny
- Zdarzają się bugi

Ocena końcowa: 10/10
Świetna gra gwarantująca dużą dawkę zabawy i setki godzin spędzonych przed ekranem.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z życia gracza #2

Z życia gracza #6

Z życia gracza #3